sobota, 23 sierpnia 2014

Zakupy ^^

Sieeemkaaa! :D

Dzisiaj byłam już na drugim z kolei dni robienia zakupów do szkoły. Wczoraj było stricte zeszytowo-owijkowo, a dzisiaj poszłyśmy z mamą tak bardziej w ciuchy, a dokładniej buty. Niestety moje stopy dużo urosły przez ten rok, a nie tylko stopy, bo ogólnie dużo urosłam. :P To wszystko zrobiło się za małe i musiałam kupić buty na w-f i jeszcze jakieś przejściówki-adidasy. Udało mi się wyszukać "Reebok'i M41894" i trampki na w-f (tutaj stawiałam bardziej na pakowność i lekkość, bo nie mamy szafek w szkole) "Balada B578-12". Mam w planach też kupić sobie jako drugie adidasy "Nike Capri 3 Ltr" granatowe, ale pewna nie jeszcze nie jestem.
Jakbyście nie wiedzieli o które buty mi w tym poście chodzi to wstawiłam zdjęcia. :)

Tak więc na tym minął mój dzisiejszy dzień, a właściwie dwa dni. Do przeczytania później. OXOX

 
Reebok M41894



Balada B578-12

Nike Capri 3 Ltr

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Wróciłam!

Siemka. ;)
Właśnie wczoraj wieczorem wróciłam z wycieczki. Była godzina dwudziesta druga, więc nie miałam już siły wyciągać laptopa i czegoś pisać. Na początku myślałam o tym, żeby zdawać jakąś relację z wyjazdu, ale i tak w hotelu nie było internetu, a po za tym późno wracaliśmy i wcześnie wstawaliśmy, ponieważ był to wyjazd w stylu, jeżdżenia autobusem po okolicach miejsca kwaterunku. Ogólnie czas minął mi w całkiem fajnej atmosferze. Miejscem odwiedzin była po prostu Polska, a konkretnej Kaszuby - okolice Trójmiasta. Z wycieczki przywiozłam ze sobą trochę zdjęć, kilka pamiątek, kilka kaszubskich słów i piosenek oraz miłe wrażenia.
Dzisiejszy dzień spędzam na małym odpoczynku oraz przygotowaniom do szkoły muzycznej. No cóż utwory zadane, ale chcieć się nie za bardzo chciało jak to zwykle bywa, więc trzeba to nadrobić do września. Trzymajcie kciuki. :P

Do zobaczenia, a raczej do kolejnego posta! :D

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Drugi dzionek ze mną!

Hejka! ;p

Dzisiejszy dzień minie mi chyba tylko i wyłącznie na słuchaniu, słuchaniu muzyki. ^^ Szperając po YouTube'ie znalazłam bardzo ciekawe piosenki, tylko dwie, ale słucham ich już na okrągło. Pochodzą one z soundtack'u znanego już na cały świat serialu "Violatta", no cóż ja go nie oglądam, ale piosenki są świetne! Martina wkłada w nie tyle uczuć, że nawet nie znając tekstu płaczę, no dobra, jestem dość rozchwianą emocjonalnie osobą. Oto ich tytuły: Violetta - "y elenco cantan Ser Mejor" i Violetta - "Habla si puedes". Mam nadzieję, że Wam również się spodobają.

Oprócz tego mój dzień pewnie minie na pływaniu w basenie, który dostałam na urodziny (buahahah) i przepisywaniu zeszytu z audycji muzycznych, bo w 6 klasie szkoły muzycznej też jest taki jakby test szóstoklasisty, a ja wolę się uczyć z czegoś w miarę ogarniętego, a nie całego porysowanego z nudów w piątej klasie. :P\To by było na tyle.
Apropos to spróbuję, żeby właśnie notki pojawiały się codziennie, ale wiecie jak to jest w roku szkolnym i właśnie informuję również, że nie będzie mnie od czwartku, bo wyjeżdżam.

Tyle. OXOX

niedziela, 10 sierpnia 2014

Siemka! ;)

Witajcie Wszyscy! :)

Jestem Agata, mam 13 lat, chodzę do pierwszej klasy gimnazjum i od tej chwili będę pisała tego bloga. Jak tytuł wskazuje będzie to "Kolorowy Pamiętnik", czyli tak właśnie, pamiętnik. Tematyka, więc nasuwa się oczywista, może oprócz tego pomyślę również nad pisaniem tutaj jakiegoś opowiadania, ale o tym pewnie pojawi się osobna notka. Teraz chciałabym się trochę dokładniej przedstawić.

Jak już napisałam właśnie od września udaję się do klasy pierwszej gimnazjum, ale to nie jedyna moja szkoła. Oprócz tego od sześciu lat uczęszczam do Szkoły Muzycznej I stopnia, teraz, znaczy się w tym roku, rozpocznę mój ostatni rok, czyli siódmy, tak, tak wiem powinien być szósty, ale jakby do "prawdziwej szkoły" poszłam rok później, ale nie zagłębiajmy się w temacie. Moim instrumentem jest najpopularniejszy na świecie fortepian. Chodzę również od czwartej klasy na dodatkowe lekcje niemieckiego, (moja mama twierdzi, że w życiu wypada znać przynajmniej dwa języki obce, a w gimnazjum trudno jest ogarnąć oba (niemiecki i angielski) na tym samym stopniu zaawansowania zważywszy na to, że uczymy się go o wiele krócej) a raz na miesiąc na zajęcia artystyczne. Moje życie jest więc trochę zapracowane, ale jednak nie opuszczam się w nauce, nie rozumiem cieszenia się z czwórki na świadectwie i również tego na własnym nie uznaję (tak, tak wiem, kujon ze mnie :P). Pewnie to wydaje się Wam nudne, ale no cóż takie życie, przynajmniej z mojej perspektywy ma to jakiś sens. Tak więc oto moja historia, jeśli choć odrobinę Was zaciekawiłam szczerze zapraszam do czytania tego bloga.

Jak na dzisiaj to tyle. Buziaczki. :*